lucy-with-stars-on-sky blog

Twój nowy blog

nigdy nie myślałam, że to się stanie..

zawsze drzwi były uchylone.. zawsze świadomość, że mogę wrócić.. tworzyć słowami, dzielić się emocjami.. sobą.. którą skryłam przed światem na wiele lat.. ale zawsze ta pewność i świadomość.. że na zawsze pozostanie już w sieci moje DNA.. ja.. mała i duża.. szczęśliwa i smutna.. kochająca i z sercem połamanym.. prawie zawsze na dłoni..

że zawsze będą gdzieś w tej sieci ludzie.. których znajdę po śladach.. albo swoje ślady w Was..

a teraz już ostatni raz.. na krótkie 10 dni.. zanim nam mosty spalą.. ślady zadeptają.. mówię do Was wszystkich którzy byliście.. dawaliście.. dzieliliście się sobą.. czytaliście i byliście czytani.. DZIĘKUJĘ..

jakby ktoś jeszcze tu trafił i chciał trafić do mnie to proszę: lucy_in_darkness@poczta.onet.pl
Lucy

12121

Brak komentarzy

cisza.. słów niewypowiedzianych..
przerażonych.. barwą dźwięku..
światłem..
myślą..
sobą..

pisząc po piasku..
wpatrując się w morskie fale
i co dzień inaczej zachodzące słońce..
szum, krzyk mew..

pytałam ptaków, przyjacielu, wędrujących tropem okrętu, dążących na oślep do nowego brzegu.
Krzyczały – ich krzyk był pełen bólu i pełen tęsknoty.
I nasłuchując tego krzyku zrozumiałam, że tęsknota jest żywiołem, podobnie jak ziemia lub wiatr.

Mewy na końcu drogi znajdą tylko urwisko skalne, takie samo jak to, które porzuciły. A jednak dla tych skał przemierzając oceany, dla nich niestrudzone dążą tropem okrętu, chwytając w otwarte skrzydła słońce i wiatr.

6 komentarzy

Nikt nie zapala światła po to, aby je ukrywać za zamkniętymi drzwiami: celem światła jest roztaczanie blasku, otwieranie oczu, ukazywanie cudów, które dzieją się dookoła.
Nikt nie poświęca w ofierze najcenniejszej rzeczy, jaką posiada: miłości.
Nikt nie powierza swoich marzeń tym, którzy mogą je zniszczyć.

zataczałem sie we mgle

najpierw byłaś obok mnie

albo nie było cie wcale

Zrozum jeśli nie będę umiał zmusić się do życia

wybacz jeśli nie będę umiał powstrzymać się od picia

musi minąć kilka dni zanim zduszę w sobie wstyd

zanim nabiorę nowych sił

Nie wiem w którą stronę

nie wiem dokąd moge dotrzeć

uwalniam swoją wolę

zaczynam nową drogę

w miejsca których nie ogarnie myśl

Zastrzeliłem się

październikiem w łeb

w bramie obok mnie

leżał martwy i modlił się jak mógł

ten sam pijany bóg którego ja wzywałem

A teraz jeśli nie będę umiał powstrzymać się od śmiechu

to nie masz prawa pijany stracze policzyc tego grzechu

musi minąć kilka dni zanim zdławisz w sobie krzyk

zanim nabierzesz nowych sił

Nie wiem w którą stronę

nie wiem dokąd moge dotrzeć

uwalniam swoją wolę

zaczynam nową drogę

w miejsca których nie ogarnie..

w końcu nastał mrok.. dziś blask słońca zbyt ostry, zbyt nagły oślepiał mnie.. mimo, iż błękit wywołał uśmiech.. słońce rozgrzewało myśli.. zalewało optymizmem.. ale to zbyt nagłe..
stęskniona za wiosną jestem..ale chyba jeszcze nie gotowa na nią..
powoli.. stopniowo.. nic na szybko..

lekko.. stawiając kolejne kroki.. wciąż do przodu..
czasem zatrzymując się na chwilę.. idę wciąż..
czasem spojrzeniem wstecz ogarniam to co było.. i staram się przywołać uśmiech.. i znów popatrzeć w przód..
jutro jest nieokreślone.. jutro jest gliną w moich dłoniach i myślach..
idę więc wciąż.. bo w snach droga ma jest pełna uśmiechu.. zieleni na łąkach i polach.. i drzew w ogromnych lasach..
w mojej głowie obrazy.. pewność chwili.. tu i teraz.. jutra..
w mojej głowie pragnienia.. poczucia bezpieczeństwa i miłości tak wielkiej, że aż pali..
tworzyć.. kreować.. zmieniać się.. byleby nie zgubić samej siebie..

17.10.2007r. 6:55

9 komentarzy

fiesta
bum..
a ja wciąż jestem Julią.. mam lat tysiąć.. żyję..

Dajesz mi i znów odbierasz
oddech którym żyję teraz
ja nic nie wiem
modlę się o Ciebie

Przybliżasz się
i znów oddalasz
karzesz mnie
i znów nagradzasz
ja nic nie wiem
ja chcę Ciebie

Chcę Cię jak wody – spragniony
jak słów – niemowa
jak miłości – chce młody
jak ziemia – życia
tak Cię chcę

Pragniesz mnie
i znów unikasz
gubię się, gubię się, gubię się
w Twych dotykach
ja nic nie wiem, nic nie wiem
jestem w niebie, siódmym niebie
przybliżasz się
i znów oddalasz
nagroda to jest czy też kara
ja nic nie wiem, nie wiem
ja chcę Ciebie

Chcę Cię jak wody – spragniony
jak słów – niemowa
jak miłoci – chce młody
jak ziemia – życia
życia..życia..

„Morning smiles
Like the face of a newborn child
Innocent unknowing
Winter’s end
Promises of a long lost friend
Speaks to me of comfort

But I fear
I have nothing to give
I have so much to lose
Here in this lonely place
Tangled up in our embrace
There’s nothing I’d like
Better than to fall
But I fear I have nothing to give

Wind in time
Rapes the flower trembling on the vine
Nothing yields to shelter it
From above
They say temptation will destroy our love
The never ending hunger

But I fear
I have nothing to give
I have so much to lose
Here in this lonely place
Tangled up in our embrace
There’s nothing I’d like
Better than to fall
But I fear
I have nothing to give
I have so much to lose
I have nothing to give
We have so much to lose… „


  • RSS