| dawno dawno temu..: out of the reality |
|
out of the realitypisząc po piasku.. wpatrując się w morskie fale i co dzień inaczej zachodzące słońce.. szum, krzyk mew.. pytałam ptaków, przyjacielu, wędrujących tropem okrętu, dążących na oślep do nowego brzegu. Krzyczały - ich krzyk był pełen bólu i pełen tęsknoty. I nasłuchując tego krzyku zrozumiałam, że tęsknota jest żywiołem, podobnie jak ziemia lub wiatr. ... Mewy na końcu drogi znajdą tylko urwisko skalne, takie samo jak to, które porzuciły. A jednak dla tych skał przemierzając oceany, dla nich niestrudzone dążą tropem okrętu, chwytając w otwarte skrzydła słońce i wiatr. 2008-08-02 00:14:09 skomentuj (10) ![]() |